Jak uzyskać odszkodowanie za słupy energetyczne?

Odszkodowanie za słupy energetyczne, telekomunikacyjne, wodociągi czy gazociągi przysługuje właścicielowi działki, ponieważ nie są one jego własnością, a przedsiębiorstwa przesyłowego korzystającego z cudzego gruntu. Taki stan rzeczy powinien zostać wcześniej uregulowany odpowiednią umową ustanowienia służebności przesyłu.

Odszkodowanie za słupy energetyczne, czy to jedynie prosty sposób na dodatkowy zarobek?

Wyobraźmy sobie taką sytuację: kupujemy działkę, stawiamy na niej nasz wymarzony dom, wybieramy meble do salonu, decydujemy o wielkości garażu, jednak w momencie, gdy chcemy doprowadzić kanalizację, dowiadujemy się, że pod ziemią na naszej działce znajdują się urządzenia wodociągowe dużego przedsiębiorstwa przesyłowego. Zostały one tam umieszczone 10 lat temu i odpowiadają za doprowadzanie wody do pobliskiej miejscowości.

Nie wiedzieliśmy o tym. Nikt nas nie informował o takiej sytuacji. Warto zatem znać swoje prawa i wiedzieć, że przysługuje nam odszkodowanie oraz możliwość pobierania stałej opłaty za korzystanie – jest to służebność przesyłu.

Zgodnie z nowelizacją Kodeksu cywilnego z 2008 roku, wszelkie urządzenia, które służą do doprowadzania oraz odprowadzania płynów, pary, gazu, energii elektrycznej, a także inne urządzenia tego typu nie należą do nieruchomości, jeśli wchodzą w skład przedsiębiorstwa.

Oznacza to, iż w momencie wykupienia gruntu właściciel lub użytkownik wieczysty ma prawo zarówno do tego, co widać gołym okiem, ale również do tego, co znajduje się pod oraz nad działką. Wyjątek stanowią słupy elektroenergetyczne, telekomunikacyjne, wodociągi, gazociągi, itp. Tego typu urządzenia nie są własnością właściciela działki, a przedsiębiorstwa przesyłowego, który korzysta z cudzego gruntu. Taki stan powinien być uregulowany za pomocą umowy ustanowienia służebności przesyłu. Każda ze stron inaczej zapatruje się na taką sytuację – firma przesyłowa nie chce zmieniać trasy dotychczasowego przesyłu, a właściciel nie chce mieć tego typu instalacji na swoim terenie.

Odszkodowanie za słupy energetyczne, czyli jak się porozumieć?

Zanim właściciel nieruchomości zdecyduje się na skierowanie sprawy do sądu, może wystosować pismo do przedsiębiorstwa przesyłowego. Żądania właściciela mogą dotyczyć zarówno odszkodowania za bezumowne zajęcie oraz korzystanie z gruntu przez okres do 10 lat, a także ustanowienia odpłatnej służebności przesyłu. To nic innego jak umożliwienie firmie korzystania z działki po uiszczeniu odpowiedniej sumy pieniędzy. Jednak to nie jedyne rozwiązania – można starać się również o usunięcie urządzeń przesyłowych z działki oraz próbować sprzedać grunt firmie, jeśli stracił on w wyniku instalacji owych urządzeń na wartości gospodarczej.

Odszkodowanie za słupy energetyczne – idziemy do sądu

Bardzo rzadko zdarza się, że firmy nie stwarzają żadnych problemów. Zazwyczaj proszą o kolejne dokumenty, zwlekają z wydaniem decyzji, odmawiają wypłaty odszkodowania, albo naliczają zbyt niską stawkę za korzystanie z działki. Właścicielowi pozostaje dochodzenie swoich praw w sądzie. Niestety, w praktyce to jedyny sposób na uzyskanie należnej kwoty. Droga polubowna w zdecydowanej większości przypadków nie istnieje. Ważne, by posiadać aktualny odpis z księgi wieczystej, wpis do rejestru gruntów, a także mapę, która przedstawia rozmieszczenie urządzeń przesyłowych na terenie nieruchomości. Taką dokumentację należy przedłożyć przedstawicielowi prawnemu, który w naszym imieniu występuje do sądu o wszczęcie postępowania odszkodowawczego.

Odszkodowanie za słupy energetyczne na działce

Nadal istnieje duża liczba działek, które zostały bezprawnie zabudowane przez przedsiębiorstwa energetyczne. Mowa tu o postawieniu na nieruchomościach słupów energetycznych jeszcze w okresie poprzedniego ustroju. Obecnie można starać się o odszkodowanie za słupy energetyczne. Wartość dochodzonych kwot jest zazwyczaj wysoka.

Jednak zanim skierujemy odpowiednie pismo do przedsiębiorstwa energetycznego należy zbadać czy słupy naprawdę stoją na naszej działce bezprawnie. Trzeba zatem sprawdzić treść księgi wieczystej, ponieważ nieruchomość może być obciążona służebnością przesyłu, która umożliwia przedsiębiorstwu postawienie słupów. Występująca służebność będzie się znajdowała w drugim dziale księgi wieczystej. Wpis służebności w księdze wieczystej oznacza, że odszkodowanie za słupy energetyczne się nie należy.

W przypadku, gdy w księdze wieczystej nie ma zapisów dotyczących służebności, wówczas należy jeszcze nieco podrążyć, ponieważ nie zawsze brak wpisu w księdze oznacza bezprawne działanie przedsiębiorstwa przesyłowego. Aby wyjaśnić sprawę trzeba zwrócić się do przedsiębiorstwa energetycznego z wnioskiem o udostępnienie dokumentu, który uprawnia do zajęcia nieruchomości. Może to być decyzja administracyjna wydana przez organy z poprzedniego ustroju. Gdy taka decyzja istnieje, trzeba sprawdzić czy została ona podana do wiadomości właściciela działki, a także czy wyraził on zgodę na przebieg linii energetycznej. Zgoda na posadowienie linii jest wymagana od 1985 roku.

Odszkodowanie za słupy energetyczne – procedura

Jeśli czynności, które wykonaliśmy pozwoliły nam ustalić, że przedsiębiorstwo działało bezprawnie to właścicielowi działki przysługuje roszczenie za odszkodowanie za słupy energetyczne. Taką sprawę można załatwić polubownie. Aby tego dokonać należy skierować do firmy pismo z żądaniem zapłaty, a także wnioskiem o ustanowienie służebności gruntowej.

Najczęściej przedsiębiorstwa udzielają negatywnej odpowiedzi odmawiając wypłaty jakichkolwiek kwot, powołując się na względy społeczne. Dlatego próba polubownego rozwiązania sprawy nie jest obowiązkowym działaniem. Warto jednak skorzystać z tej opcji, by w toku procesu sądowego uniknąć procesu pieniactwa oraz zarzutów obciążenia kosztami procesu.

Odszkodowanie za słupy energetyczne – ustanowienie służebności przesyłu

Gdy próby porozumienia się z przedsiębiorstwem nie dały oczekiwanych rezultatów, wówczas odszkodowania za słupy energetyczne można domagać się już wyłącznie na drodze sądowej. Roszczenie ujęte w pozwie może obejmować okres 10 lat przed dniem skierowania sprawy do sądu, ponieważ lata wcześniejsze ulegają przedawnieniu. W przypadku, gdy nieruchomość przeznaczona jest na działalność gospodarczą to roszczenia muszą zostać ograniczone do trzech lat. Do pozwu musi zostać dołączony odpis z księgi wieczystej, a także mapa na której widoczne są przebiegi linii energetycznej. W tym samym procesie można domagać się ustanowienia służebności przesyłu, który polega na tym, iż przedsiębiorstwo będzie mogło nadal korzystać  działki, ale za odpłatą.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować:

Choroby genetyczne a kwestia odszkodowania

Skarga pauliańska

Umowa dożywocia czy służebność mieszkania?

Zadatek a zaliczka

7 thoughts on “Jak uzyskać odszkodowanie za słupy energetyczne?

  1. cyt. „Zgodnie z nowelizacją Kodeksu cywilnego z 2008 roku, wszelkie urządzenia, które służą do doprowadzania oraz odprowadzania płynów, pary, gazu, energii elektrycznej, a także inne urządzenia tego typu nie należą do nieruchomości, jeśli wchodzą w skład przedsiębiorstwa.”
    Czy to znaczy że kupując przed 2008 rokiem kupiłem słup wraz z działką ?

    1. Panie Piotrze – to niezupełnie tak – w 2008 roku nastąpiła nowelizacja (z wł. novella „nowość” od łac. novellae (constitutiones, leges) „nowe (statuty, prawa)” od novellus „nowy; młody; świeży” z novus „nowy” – czyli nic innego jak częściowa zmiana dotychczas obowiązującego aktu prawnego i zastąpienie go przez inny, nowszy, o tej samej lub większej mocy prawnej) Kodeksu cywilnego.
      O odszkodowanie może się Pan starać od daty nabycia przez Pana działki. W przypadku, gdy słup i linia są umiejscowione na działce już ponad 20 lat, może Pan spodziewać się tzw. zarzutu zasiedzenia służebności przesyłu. Kiedy jest to ponad 30 lat – zarzut ten na pewno zostanie wykorzystany. W praktyce oznacza to, że gdy minęło 30 lat od czasu umiejscowienia słupa, wówczas służebność została nabyta poprzez zasiedzenie nieodpłatne (wg Sądu Najwyższego powoduje to utratę prawa do wynagrodzenia za korzystanie z działki). Dlatego ważne jest, żeby przed podjęciem działań upewnić się, jak długo słup znajduje się na działce. Jeśli podejrzewa Pan, że zasiedzenie mogło wystąpić, korzystniejszym rozwiązaniem jest ustanowienie służebności. A kiedy ta zostanie ustanowiona – o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości przed powstaniem służebności.
      Pozdrawiam,
      Marcin P.

  2. No cóż. Moim zdaniem Sąd Najwyższy jest w błędzie. Przed 2008 rokiem niemożliwe było zasiedzenie przez ówczesne Zakłady Energetyczne i późniejszych operatorów. Właściciel zaś nie mógł zapobiec takiemu zasiedzeniu (zwłaszcza w realiach przed 1989 rokiem ).
    Uznanie do okresu biegu zasiedzenia okresu poprzedzającego datę wprowadzenia do obiegu prawnego służebności przesyłu jest działaniem prawa wstecz.

    1. Tak to już bywa z Sądami – zdarzają się sytuacje, w których mamy inne zdanie, niż one.
      Ze swojej strony przepraszam – błędnie przyjąłem, że sprawa dotyczy nowszego przypadku, niemniej ma Pan rację – jednak nie da się ukryć, że jest wiele dziedzin, w których korzystne zmiany zaszły właśnie po 1989 roku.
      I oczywiście zgadzam się z Panem, co do Trybunału.
      Pozdrawiam,
      Marcin P.

  3. Swój problem próbowałem też ugryźć z innej strony.
    Poprzez Nadzór Budowlany chciałem dowieść samowoli która nie ulega przedawnieniu, a na zalegalizowanie takiego słupa na pewno się nie zgodzę.
    Niestety dla NB brak dokumentów nie obciąża PGE i nie chce stwierdzić faktu samowoli.
    Na taką decyzję złożyłem skargę do WSA i czekam.
    2,5 roku pisania wniosków i odwołań, a NB ciągle a to nie dotrzymuje terminów, a to umarza, a to pisze, że nie jestem w strefie oddziaływania linii..
    Wszystkie wątpliwości rozstrzyga na korzyść PGE, a na jego uchybienia nie reaguje.
    PGE z kolei kręci, że zasiedzenie, ale pozwu nie składa. Z drugiej strony przywołuje jakąś decyzje o wywłaszczeniu, a dodatkowo oświadcza, że 4 lata po wybudowaniu linii przeprowadzony był jej remont…
    Na pewno nie odpuszczę.
    Pozdrawiam.

    1. Niestety, zazwyczaj tak to wygląda. Również znam sytuacje, w których batalia trwała latami. Jednym się nie udawało, drudzy dopinali swego, nawet po 10 latach. Życzę zatem cierpliwości!
      Pozdrawiam,
      Marcin P.

Możliwość komentowania jest wyłączona.